Paw narodów - wypracowanie

Fot. Paw narodów - wypracowanie

„Pawiem narodów byłaś i papugą" – napisał Juliusz Słowacki w swym znanym utworze „Grób Agamemnona". Słowa te odnoszą się do dawnej, szlacheckiej Polski. Liczne wojny, rozrost przywilejów szlacheckich, osłabienie władzy królewskiej, sarmatyzm, życie ponad stan, moda na francuszczyznę – to wszystko spowodowało, że Polska sięgnęła dna.

Miało to też wyraźny wpływ na jej dalsze losy – m.in. na znalezienie się pod zaborami. O zmianę nastawienia narodu, mentalności nawoływało wielu reprezentantów tejże epoki, m.in. Juliusz Słowacki. Jednak czy romantykom udało się wyzwolić Polaków od kompleksów? Czy ich apele przyczyniły się do tego, iż mentalność Polaków jest inna? Moim zdaniem nie. „Paw" i „papuga" narodów to określenia, które także teraz można odnosić do Polski i współczesnych Polaków.

 

Na początku pragnę wyjaśnić znaczenie owych określeń. Papuga to symbol bezmyślności, naśladownictwa. Uważam, że niejako trudno nią nie być w dobie globalizacji. Osiągnięcia w różnych dziedzinach nauki, techniki, a zarazem ich powielanie w państwach rozwijających się, to powszechne i normalne zjawiska współczesnego świata. Jednak o ile przyjmowanie od liderów cywilizacji nowych technologii oraz innych zdobyczy techniki ma pozytywne aspekty, o tyle przejmowanie zwyczajów i norm kulturowych odbywać się nie powinno. W Polsce niestety coraz częściej widzimy zaczerpnięte zza granicy chociażby święta i uroczystości – np. Halloween. Doprowadza to do zaniku rodzimych tradycji. Oprócz tego naśladujemy np. amerykański rynek muzyczny, filmowy. Kopiujemy zachodnią modę, styl ubierania. Papuzie naśladownictwo zdarza się również w sferze języka. Moda na wplatanie do języka polskiego nazw i zwrotów angielskich jest wszechobecna. W sferze polityki również próbujemy upodobnić się do innych państw. Chyba wszyscy pamiętamy o obietnicy Tuska o stworzeniu z naszego kraju drugiej Irlandii. Te i wiele innych przykładów są argumentami na to, iż Polska niestety jest „papugą narodów". Przez kompleksy nie doceniamy własnych obyczajów, piękna języka, literatury, polskiej muzyki i wielu innych. Nie wierzymy w to, co „nasze", przez co na umór próbujemy się upodobnić do innych. Podążamy za trendami, czyli za tym, co aktualnie popularne i modne.

 

Z kolei określenia „paw" używa się do ukazania kogoś egocentrycznego, bardzo dumnego, pyszałkowatego, zadufanego w sobie. Niewątpliwie, w stosunku do innych, owymi pawiami jesteśmy. Odnosi się to różnych dziedzin naszego życia. Często jesteśmy zawistni, wytykamy innym błędy, nie zauważając własnych, jednocześnie przy tym, chcemy się poczuć lepszymi – „Przecież muszę pokazać się przed znajomymi, muszę udowodnić, iż to ja jestem lepszy, to ja jestem bogatszy". Doskonałym przysłowiem ukazującym naszą mentalność jest: „Polak Polakowi wilkiem". Także w stosunku do obcokrajowców często wywyższamy się, uważamy się za lepszych. Śmiejemy się z nich, często jesteśmy wobec nich nieuprzejmi. Polacy w dalszym ciągu w większości są rasistami.

 

Podsumowując: romantykom nie udało się wyzwolić Polaków od kompleksów. Nasza mentalność od wieków jest w zasadzie niezmieniona. Jesteśmy narodem zakompleksionym, przez co cechuje nas w głównej mierze pyszałkowatość w stosunku do innych. Nasze zachowania niejednokrotnie są niezrozumiałe i czasami wręcz śmieszne. Pawiem i papugą narodów byliśmy i jesteśmy, i, niestety, nic wskazuje na to, by się to zmieniło.

Podobne artykuły

Komentarze